Inez poznaliśmy cztery lata temu. Piękna dziewczyna jest niewidoma. Właśnie odważnie zdecydowała opuścić szkołę w Laskach prowadzoną przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi i kontynuować naukę w zwykłym liceum w pobliżu miejsca zamieszkania w Tczewie.

Potrzebna była brajlowska maszyna do pisania. Nasze Stowarzyszenie”Przyjazna Osowa” wspomogło jej zakup. Inez świetnie poradziła sobie z nauką, w przyszłości miała zamiar studiować psychologię.
Dzisiaj jest na pierwszym roku pedagogiki specjalnej na Uniwersytecie Gdańskim. Jak sama o sobie mów,i jest bardzo ambitna, jest perfekcjonistką, a przy tym życie nauczyło ją realizmu. Uczy się dla siebie i dla tych, którym potem będzie pomagać. Planuje zająć się w przyszłości terapią rodzinną, nieść pomoc ludziom, których los najbardziej doświadczył.
Bardzo ważną rzeczą w życiu Inez jest muzyka. W szkole muzycznej po niezbyt udanej przygodzie ze skrzypcami i fortepianem pani dyrektor przekonała ją do fletu poprzecznego. Dzisiaj bez fletu nie może żyć, chociaż – jak to podkreśla – muzyka jest dla niej tylko hobby. Odskocznią od powszedniości. Marzyła o flecie poprzecznym firmy Yamaha. Postanowiliśmy pomóc spełnić to marzenie. Trzeba było widzieć jej radość!
Inez uczy nas, jak pomagać, jak ważna jest w tej dziedzinie współpraca, metodyczność. Sama obiecuje, że włączy się w miarę możliwości w naszą działalność. By pomagać innym, zarażać swoim przykładem.
Pomysłodawca „Szlachetnej paczki”, ks. Jacek Stryczek  pisze – „Można komuś dać chleb, żeby nie był głodny. Można podarować ubranie, aby nie zamarzł. Ale też można dostrzec w drugim drzemiące w nim możliwości.”
Myślę, że pomóc komuś uwierzyć we własne możliwości, to jest tak, jakby podarować przysłowiową wędkę.

O Inez jeszcze usłyszymy. Mam nadzieję, że pewnego dnia usłyszymy, jak gra.